Summertime: Wieczór żywych trupów

Pogoda za oknem stanowczo sugeruje, że czas powoli kończyć tegoroczną serię Summertime. Na pożegnanie zatem – coś egzotycznego i mocnego. Dzisiejszy cocktail to kolejny produkt Tiki, dzieło znanego już nam z Mai-Tai Donna Beacha: Zombie.

Historia głosi, że cocktail ten został po raz pierwszy zmiksowany dla jednego z przyjaciół, gdy ten odwiedził jego restaurację „Don The Beachcomber” w Hollywood przed czekającym go lotem do San Francisco. Po wypiciu trzech drinków znajomy udał się na lotnisko, a po powrocie stwierdził, że cały lot spędził nieprzytomny niczym zombie. Tym stwierdzeniem nadał nazwę temu interesującemu cocktailowi, który egzotycznym owocowym smakiem przykrywa dosyć wysoką zawartość alkoholu – do tego stopnia, że przez długi czas restauracje i bary wprowadzały limit i odmawiały serwowania więcej niż dwa Zombie na osobę.

Składniki:

  • 30 ml białego rumu,
  • 30 ml złotego rumu,
  • 30 ml ciemnego rumu,
  • 30 ml morelówki (apricot brandy),
  • 30 ml soku ananasowego,
  • 30 ml soku z papai lub innych słodkich owoców (np. marakui),
  • łyżka grenadyny lub innego syropu,
  • 15 ml rumu 75%.

Składniki poza ostatnim wstrząsamy w shakerze i przelewamy do wysokiej szklanki lub kieliszka z kilkoma kostkami lodu. Rum 75% wlewamy na wierzch bez mieszania, a szklankę przyozdabiamy kawałkiem ananasa, wisienką cocktailową, plasterkami owoców i płatkami kwiatów tropikalnych oraz wszelkimi dostępnymi ozdobami choinkowymi według uznania.

Zdrowie lata! I pamiętajmy – Zombie… atakuje znienacka.

PS. Zdjęcie na licencji Creative Commons z serwisu Flickr autorstwa jroyals.

4 komentarze

  • Gość: K, 89-68-55-66.dynamic.chello.pl
    2011/11/24 - 11:22 | Permalink

    Hej. Zdradzisz tajemnice, jak w Polsce zdobyc Bacardi 151 niezbedny w tym i wielu innych koktailach?

  • 2011/11/24 - 13:07 | Permalink

    Obawiam się, że najprostsza odpowiedź na to pytanie brzmi „przywieźć” względnie „sprowadzić”. Niestety, dostępność lepszych rumów w Polsce jest mizerna do żadnej, więc pozostaje kupić za granicą (często można online, sporo niemieckich sklepów sprzedaje z opcją wysyłki międzynarodowej) lub sprowadzić za pośrednictwem podróżujących znajomych lub zaprzyjaźnionego sklepu specjalizującego się w egzotycznych alkoholach.

  • Gość: K, 89-68-55-66.dynamic.chello.pl
    2011/11/25 - 16:44 | Permalink

    Dzieki za odpowiedz!
    Patrzylem jakis czas temu na opcje sciagniecia wysylkowo, ale jesli juz cos znalazlem to ceny byly zaporowe. Trzeba bedzie sprobowac jeszcze raz, wzglednie sie przejechac za zachodnia granice.
    Gratuluje bloga, dodany do rss i bede na biezaco wyprobowywal nowe pomysly.
    Pozdrawiam piatkowo, czas przyrzadzic cos do picia 🙂

  • Pingback: Tarasco Bar » MxMo: Blue & Red Hawaiian

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *